26 lat w trzeźwości

Lech Dyblik, nasz serdeczny przyjaciel, członek naszej wielkiej rodziny i społeczności Ocalonych obchodzi dziś swoje 65. urodziny! Z całego serca życzymy wszystkiego co najlepsze! Dziękujemy Ci za to, że jesteś!

Jego charakterystyczną twarz, widoczną przeważnie na drugim planie, zna większość Polaków. Lech Dyblik opowiedział nam swoją historię o wychodzeniu z choroby alkoholowej i przywracaniu sensu życia.

Zaczęło się 11 listopada 1985 roku, kiedy zgłosił się do poradni odwykowej, by rozpocząć leczenie. – Kiedy po koszmarnym przebudzeniu w ten listopadowy poranek kombinowałem, jak się tu powiesić, przypomniałem sobie o koledze z Teatru Narodowego, który kilka miesięcy wcześniej zawiózł mnie pod poradnię odwykową i powiedział, żebym zapamiętał ten adres, bo kiedyś będę potrzebował pomocy. Wtedy się tylko uśmiechnąłem, ale ta rada okazała się później zbawienna.

Aktor przeszedł terapię i skupił się na odbudowywaniu relacji z najbliższymi. – Gdy zacząłem rozmawiać, to dzieci, które do tej pory mówiły do mnie po imieniu, zaczęły się do mnie zwracać „tato”. Zobaczyłem szacunek w ich oczach i poczułem się jak szeryf z Teksasu, bo bycie tatą w domu to jest mocna pozycja, to jest ktoś – wspomina. – Zacząłem dostrzegać ludzi wokół siebie i zrozumiałem, że jestem taki sam jak oni – wyznał.

Obecnie aktor świętuje 26 lat w trzeźwości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.